wtorek, 18 września 2007

szaro-sine niebo nad Wrocławiem


Po wczorajszym pieknym i slonecznym dniu, dzis przyszło nam sie delektowac wiatrem, deszczem i szaro-sinym niebem.
Czyzby jesien zblizala sie coraz to wiekszymi krokami, raczac nas taka aurą?
Nie wiem jak ja to zniose, bo taka pogoda nastraja mnie nie dosc, ze zbyt nostalgicznie, to na dodatek wpedza mnie notorycznie w stany depresyjno - lekowe...
Dzis idac ulica zdalam sobie sprawe, ze w powietrzu juz czuc jesien: wilgotny zapach lisci ...
Byc moze uda mi sie wiec przejsc przez ta okrutna pore roku, szukajac w niej takich malutkich, prawie niezauwazalnych pozytywnych aspektow?

Brak komentarzy: