środa, 17 października 2007

jestem sową ... :)

To co spotkało mnie dzisiaj rano potwierdza tylko fakt, ze jestem typową sową, czyli uwielbiam nocne życie, a za to wczesnym rankiem mój mózg budzi sie do życia zbyt powoli, co osłabia moją zdolność normalnego funkcjonowania.

Nie będe sie rozpisywała o szczegółach ale mimo tego, ze ostatnio przechwalałam sie tym, jak to dobrze już znam Wrocław, dziś rano tramwaj wywiózł mnie tam, gdzie jeszcze nigdy nie byłam i na dodatek w kierunku przeciwnym do zamierzonego.

Wsiadając do niego byłam pewna, ze to 24, liczyłam sie z tym, ze ma zmienioną (z powodu remontów) trase ale kiedy zostalam sama w tramwaju a jak sie okazało nastepnym przystankiem była zajezdnia Pilczyce, trochę zwątpiłam...

I teraz napawde nie jestem pewna, czy to 24 zmienila trase a MPK o niczym nigdzie i nikogo nie poinformowalo. Czy przypadkiem nie wsiadłam do 21 i wogole sie nie zorientowalam po drodze, ze zmierzam w calkiem przeciwnym kierunku :)

Do pracy spoźniłam sie godzine ale to tylko dlatego, ze kolega przyjechal po mnie samochodem...

Muszę chyba znaleźć sobie pracę, do ktorej bedę przychodziła na 10.00 albo najlepiej na 11.00 :)

Brak komentarzy: