poniedziałek, 1 października 2007

W pracy....

Zamiast : "bardzo Pana/Panią przepraszam za zaistniałą sytuacje" powinnam mowic: " w imieniu firmy chcialabym Pana/Panią przeprosic..."
Nie wolno mi powiedzieć : "nie pozostaje mi nic innego, niz przeprosic..."

Nie wolno mi zostawiac klienta samego w przypadku kryzysu. Powinnam go informowac o wszystkim, nawet wtedy, kiedy musze przekazac najgorsze wiesci. Lepsza jest zla informacja niz jej brak. No i, hmmmm.... powinnam podziekowac klietowi, za złozoną reklamacje ;)

:)))

Ciagle ucze sie czegos nowego, najczesciej na swoich błedach, bo szkolenia z obsługi klienta prawdziwego zdarzenia, nigdy nie mialam.

Oznacza to jednak, ze mam wrodzony dar i umiejetnosc rozmowy z klientem, na kazdy, nawet najtrudniejszy temat, taki jak: opozniona dostawa, zagubiona przesylka, uszkodzony towar.

Oby tak dalej ;)

Brak komentarzy: