... po świetach i w nowym - 2008 - roku.
Udalo mi sie odpocząc, odespać, odstresować sie, objeść nieziemsko - ale mmmmmniammmm - warto było ;)
36 godzinne formatowanie organizmu po sylwestrze rowniez prawie zakonczone ;)
Impreza była baardzo klimatyczna - złooooo przyczajone na kazdym kroku...
W wiosce, takiej prawie na koncu swiata, pod lasem, która uchowała dwoch morderców, ktorej drogi poplamione zostaly krwią ludzką a lasy skrywaly tajemnice samosądu na zwyrodniałym bandycie.
Rada : proponuje nie mieszać tequili z szampanem :)
a jedyny plus takiego mieszania jest taki, ze mozna zdobyć jedno z niewielu, upragnionych łózek do spania i umiknąc tym samym spania na podlodze w spiworze ;)
Szcześliwego Nowego Roku :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz