Mam etap białej diety.
Mogę jeść i pić tylko to, co nie ma kolorów i nie barwi, a to z racji mojej walki o ładny uśmiech. Nie zdawałam sobie sprawy z tego, ile się człowiek musi nacierpień, aby wreszcie spełnić marzenia o hollywoodzkim uśmiechu. Nie mówiąc już o tej grubej kasie, za którą mogłabym spokojnie spędzić wakacje w mojej wymarzonej Tajlandii....
Boli....
Ale będzie lepiej.
Narazie wielce zmęczona jestem, tak zmęczona, że nawet brakuje mi sił na taniec...
To zły znak, to oznacza, że mocno potrzebuję wakacji, lekkości ducha i pogody w głowie bezwarunkowej. Bez żadnej ciemnej chmury...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz