Na okoliczność tej jakże ponurej i przygnebiajacej pory roku, kupiłam sobie balsam i żel pod prysznic o zapachu gruszek.
I teraz, kiedy zamykam oczy, delektujac się ciepłem wody i słodkim zapachem, myślami wracam na wieś do mojego dzieciństwa.
Pod moim domem stała wielka, stara grusza, w której gałęziach zrobiłam sobie domek i przesiadywałam tam godzinami. Byłam bardzo związana z tym drzewem i nawet każdy jego konar dostał swoje własne imie.
A latem cała grusza pokrywała sie masą owoców, tak słodkich i soczystych, że ich kuszący zapach roztaczał sie na całą okolice. I wabił mnóstwo os, pszczół i innych amatorów słodkości, którzy to z kolei odstraszali mnie ;)
To jedno z niewielu moich słodkich wspomnień z tego okresu.
Ale może to dzieki takim właśnie chwilom, czuje mimo wszystko, pewien sentyment do mojego domku na wsi...

1 komentarz:
- Powiedz mi, jak smakują gruszki.
- Nie wiesz jak smakują gruszki???
- Nie wiem jak smakują Tobie......
Prześlij komentarz